Nagłośnienie w obiekcie handlowym – żeby było miło i żeby obroty szły w górę!

Depositphotos_21818391_s-2015.jpg

Byłeś, czytelniku, ostatnio w jakimś sklepie sieciowym z ciuchami albo kosmetykami? A może z zabawkami? Dobra, nie chce tu zbierać danych na temat Twoich preferencji zakupowych J. Chcę tylko zapytać – była tam jakaś muzyka? Nie pamiętasz? Podpowiem Tobie – była. A wesz, skąd o tym wiem? Wiem o tym, bo wiem, że oni wiedzą, ze powinna być. Oni, czyli właściciele sklepu/sieci sklepów/koncernu handlowego. Oni po prostu są z branży, a kto jest z branży ten wie, że muzyka w sklepie bardzo wyraźnie oddziaływuje na klienta sprawiając, że ten, oczywiście licząc statystycznie, dokonuje w sklepie większych zakupów, niż gdyby muzyki tam nie było. Jak to się dzieje? Psychologia. Czyli nie wiadomo do końca jak, ale się dzieje. Poważniej mówiąc, nie wiemy dokładnie, dlaczego tak jest, ale badania statystyczne prowadzone „na żywo” w sklepach, w których jednego dnia muzykę tła się nadaje, a innego nie, pokazują niezbicie, że:

 

  1. Jeśłi w sklepie samoobsługowym jest rozgłaszana miła dla ucha muzyka tła, to klient spędza w takim sklepie więcej czasu, niż gdyby tej muzyki nie było
  2. Jeśłi w sklepie samoobsługowym jest nadawana miła i spokojna muzyka tła, to klienci średnio statystycznie podchodzą do kas z koszykami o większej ilości produktów (co pośrednio wynika z punktu pierwszego).

 

OK, od tej pory każdy czytelnik właściciel marketu (albo sieci marketów) już wie, że powinien zainstalować w nim system nagłośnienia. Od tej pory także czytelnik instalator wie, jak rozmawiać ze swoim klientem właścicielem marketu, by ten zechciał w nagłośnienie zainwestować. Co dalej? Jak ma wyglądać taki system? Jakie funkcje dokładnie powinien realizować? I co ma w nim grać? Jaka muzyka? I skąd ta muzyka? A ZAIKS? A ile głośników? A co jeśli właściciel nie jeden, a dwieście posiada sklepów?

 

Spokojnie. Tych pytań rzeczywiście jest sporo i one wszystkie mają sens. I da się na nie odpowiedzieć. Jak nie w jednym, to w dwóch albo trzech wpisach na blogu J

 

Odpowiadanie na powyższe pytania zacząć należy od stwierdzenia, że jest co najmniej kilka koncepcji realizacji systemu nagłośnienia w sklepie. To logiczne. Inny będzie zakres sprzętowy i funkcjonalność dla sklepu Żabka o powierzchni 15m2, a inny dla marketu spożywczego o powierzchni handlowej 1000 m2. Jeszcze inaczej sprawa będzie wyglądać dla sieci odzieżowej posiadającej 30 sklepów w kraju, każdy  o powierzchni około 500 m2, a inaczej przypadku sieci hipermarketów o niepodzielnych pomieszczeniach handlowych o powierzchni 12 tys m2 (w każdym markecie). Inaczej też będzie wyglądał system, gdy jego jedynym zadaniem będzie rozgłaszanie muzyki tła, a inaczej, gdy powierzymy mu zadania związane z informowaniem klientów o promocjach, o otwieraniu i zamykaniu poszczególnych kas czy też o zagrożeniu pożarowym wykrytym przez system SAP.

 

W kolejnych kilku wpisach omówię kilka podstawowych koncepcji dla różnych typów obiektów handlowych. Od systemów najprostszych po te najbardziej rozbudowane funkcjonalnie. Zapraszam do odwiedzania blogu.

Reklamy